Moja lista blogów

piątek, 2 sierpnia 2013

BYLICA





Smyk kaszle od tygodnia, po wizycie u lokalnego pediatry uspokojona wyluzowałam.
Przedwczoraj kaszel się strasznie nasilił, męczy moje dziecko i męczy okrrrooopnie !!!!!
Jestem wtedy taka zła!!! Czemu to nasze kochane dzieciątko tak się musi męczyć!!!
Jeszcze kilka dni temu sprawdzałam mapę pyleń, wszystko wydawało się OK, byłam pewna, że najgorsze za nami.
A tu co? Od wczoraj najgorsze maksymalne, zagrażające życiu stężenie pylenia m.in. BYLICY!
Grzyby i pleśnie też, ale wg ostatnich wyników z testów Smyka (16.04.2013) grzyby i pleśnie na szczęście nie uczulają Ksawka, ale BYLICA owszem! I to bardzo!
Szlag by to trafił!
A ja przedwczoraj cały dzień wietrzyłam mieszkanie, robiłam przeciągi, wysłałam chłopaków do ZOO (gdzie ponoć kichali oboje), gdzie pełno sierści, która przecież też źle wpływa na stan Ksawka, zachęcałam Go do oswojenia się z trawą, spacerowania w upale, robienia bukietów!
Shit!
A może to nasze kochane dzieciątko jest mądrzejsze od nas wszystkich razem wziętych i doskonale wie, DLACZEGO BOI SIĘ TRAW I ODMAWIA CHODZENIA PO NIEJ?!!!!
Och, jaka jestem zła!!!

  
PS. Ksawery jest przecudownym dzieckiem. Jestem absolutnie pod wrażeniem Jego spokoju, dojrzałości, radzenia sobie z dyskomfortem, z nami i naszymi emocjami, to naprawdę bardzo wyjątkowe dziecko.
Dzisiaj rano nieopatrznie palnęłam głupio, że pójdę z Nim na Jego ulubiony plac zabaw, ale potem siły mi zabrakło i musiałam jakoś wybrnąć. Tłumaczę więc jak dorosłemu, że mi gorąco, że mi ciężko, że boje się, że nie dam rady dojść, na co moje dziecko mówi do mnie:
Dobzie mamusiu, nie maltw się, jak będzie Ci ciężko to ja będę Twoim wagonikiem i Cię pociągnę.
A jak Go dzisiaj zapytałam, czy jest smutny – to w tej samej sekundzie strzelił swoim przepięknym uśmiechem i mówi:
Coś Ty mamusiu, zobać, już się uśmiecham!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz